Opis
Czy Smart TV wie, co oglądasz? ACR, reklamy i prywatność telewizora.
Kiedyś telewizor był urządzeniem bardzo prostym: odbierał sygnał i wyświetlał obraz.
Dzisiaj Smart TV jest jednocześnie komputerem podłączonym do Internetu, platformą aplikacyjną, urządzeniem reklamowym i elementem domowego ekosystemu cyfrowego.
Może wiedzieć, jakie aplikacje uruchamiamy, jak długo z nich korzystamy, z jakim kontem jesteśmy zalogowani, a w niektórych przypadkach — również co aktualnie wyświetlane jest na ekranie.
I tutaj zaczyna się najciekawsza część historii.
Telewizor może rozpoznać, co właśnie oglądasz
Technologia nazywa się ACR — Automatic Content Recognition, czyli automatyczne rozpoznawanie treści.
Można ją w uproszczeniu porównać do Shazama działającego dla telewizji.
System pobiera próbkę lub tworzy cyfrowy „odcisk palca” obrazu albo dźwięku i porównuje go z bazą znanych materiałów.
Dzięki temu może ustalić, że na ekranie znajduje się konkretny:
film,
serial,
program telewizyjny,
mecz,
reklama,
gra,
kanał telewizyjny.
W zależności od rozwiązania ACR może działać nie tylko z aplikacjami zainstalowanymi bezpośrednio w telewizorze.
Badanie przeprowadzone przez naukowców z University College London i innych uczelni na telewizorach Samsung i LG wykazało, że mechanizm ACR może funkcjonować również wtedy, gdy telewizor jest wykorzystywany jako zwykły ekran dla treści dostarczanej przez HDMI. Oznacza to, że źródłem może być na przykład konsola, komputer lub zewnętrzny odtwarzacz.
Badacze potwierdzili również, że po wyłączeniu odpowiednich ustawień prywatności obserwowany ruch do serwerów ACR ustawał.
To istotne rozróżnienie: ACR nie musi wiedzieć, z której aplikacji pochodzi treść. Rozpoznaje to, co pojawia się na ekranie.
Po co producentowi informacja o tym, co oglądasz?
Informacja o sposobie korzystania z telewizora jest cenna.
Pozwala określić między innymi:
- jakiego rodzaju programy są popularne,
- jak długo użytkownicy oglądają określone treści,
- jakie reklamy zostały wyświetlone,
- jakie urządzenia i źródła treści są używane,
- jak wyglądają trendy oglądalności.
Współczesny rynek telewizorów jest więc powiązany z rynkiem reklamy cyfrowej.
Badanie opublikowane w 2025 r. w czasopiśmie „Convergence” opisuje, jak producenci Smart TV, m.in. Samsung, LG i Vizio, integrowali technologie ACR ze swoimi platformami reklamowymi i systemami pomiaru oglądalności.
Telewizor nie musi więc zarabiać wyłącznie w momencie, kiedy kupujemy go w sklepie.
Podłączony do Internetu ekran może stać się częścią większego ekosystemu reklamowego.
Jakie dane może zbierać Smart TV?
ACR jest tylko jednym z elementów.
System operacyjny telewizora może również przetwarzać informacje techniczne i dane dotyczące sposobu korzystania z urządzenia.
Google informuje przykładowo, że Google TV może przetwarzać między innymi:
aktywność związaną z oglądaniem,
informacje o używanych usługach streamingowych,
przybliżoną lokalizację,
identyfikatory urządzenia i użytkownika,
informacje o zainstalowanych aplikacjach,
interakcje z urządzeniem,
dane diagnostyczne i informacje o awariach.
Amazon informuje natomiast, że Fire TV może zbierać dane dotyczące korzystania z urządzenia, nawigacji po ekranie głównym, ustawień oraz uruchamiania i zamykania aplikacji.
To jeszcze nie wszystko.
Osobnym źródłem informacji są aplikacje.
Netflix może przykładowo przechowywać historię oglądania, informacje o interakcjach z materiałami, informacje o urządzeniach używanych do korzystania z konta, dane dotyczące płatności oraz preferencje profilu.
Mamy więc co najmniej trzy różne warstwy zbierania informacji:
system operacyjny telewizora,
mechanizmy takie jak ACR,
aplikacje i serwisy działające na telewizorze.
Nie należy ich ze sobą utożsamiać.
Czy telewizor robi zdjęcia ekranu?
To zależy od technologii.
ACR nie oznacza zazwyczaj przesyłania do producenta pełnego filmu oglądanego przez użytkownika.
Systemy tworzą charakterystyczne sygnatury lub fingerprinty obrazu bądź dźwięku i porównują je z bazą referencyjną.
Samsung wyjaśnia, że jego ACR generuje unikalne sygnatury umożliwiające określenie informacji dotyczących oglądania. Firma podkreśla jednocześnie, że nie nagrywa ani nie „ogląda” treści wyświetlanej na ekranie w takim znaczeniu, w jakim robiłby to człowiek.
Ważniejszy dla prywatności jest rezultat tego procesu: system może ustalić, co było oglądane i jak długo.
Czy ACR jest włączone automatycznie?
Nie można już powiedzieć, że ACR jest zawsze lub nawet standardowo aktywne na każdym nowym Smart TV.
Sposób działania zależy od producenta, modelu, kraju i zaakceptowanych podczas konfiguracji warunków.
Samsung w dokumentacji z 2026 r. informuje, że ACR działa po wyrażeniu zgody na usługę Viewing Information Services.
LG informuje natomiast, że jego funkcja ACR jest domyślnie wyłączona i wymaga zaakceptowania Viewing Information Agreement.
Roku również podaje, że ACR nie jest aktywowane fabrycznie i wymaga włączenia odpowiedniej funkcji.
Problem jest jednak inny.
Podczas pierwszego uruchamiania telewizora użytkownik często musi przejść przez wiele ekranów konfiguracji, umów, zgód i ustawień.
Łatwo zaakceptować funkcję bez dokładnego zrozumienia jej konsekwencji.
Dlatego warto wrócić do ustawień prywatności już po konfiguracji telewizora i sprawdzić je jeszcze raz.
Czy Smart TV nas podsłuchuje?
To osobny problem i nie należy łączyć go z ACR.
Telewizory wyposażone w sterowanie głosowe mogą posiadać mikrofon w telewizorze lub pilocie.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że wszystkie rozmowy w pokoju są nieustannie nagrywane i wysyłane producentowi.
Przykładowo LG podało w 2026 r., że w obsługiwanych modelach wykrywanie frazy aktywacyjnej odbywa się lokalnie na urządzeniu. Dopiero aktywowanie interakcji głosowej powoduje rozpoczęcie właściwego procesu rozpoznawania mowy.
W części modeli dostępny jest również fizyczny przełącznik pozwalający wyłączyć mikrofon wbudowany w telewizor.
W przypadku pilota mikrofon może być aktywowany dopiero po naciśnięciu odpowiedniego przycisku.
Wniosek jest więc prosty:
mikrofon, asystent głosowy i ACR to trzy różne rzeczy.
ACR służy do rozpoznawania treści.
Mikrofon może obsługiwać polecenia głosowe.
System reklamowy może wykorzystywać jeszcze inne identyfikatory i dane.
Łączenie ich w jeden mechanizm „telewizor wszystko nagrywa” jest nieprecyzyjne.
A co z reklamami?
Tutaj Smart TV coraz bardziej przypomina smartfon.
Google TV posiada własny identyfikator reklamowy urządzenia. Użytkownik może go zresetować albo usunąć. Usunięcie identyfikatora nie powoduje jednak zniknięcia reklam — ogranicza jeden ze sposobów ich personalizacji.
Samsung opisuje również możliwość łączenia, po uzyskaniu odpowiednich zgód, informacji o oglądaniu z identyfikatorami urządzeń oraz danymi dotyczącymi grup odbiorców pochodzącymi od podmiotów trzecich.
LG rozdziela zgodę na ACR od zgody na Interest-Based Cross Device Advertising, czyli reklamę opartą na zainteresowaniach i wykorzystującą powiązania pomiędzy urządzeniami.
To ważne.
Samo ACR nie musi oznaczać automatycznie, że każda informacja o oglądanym materiale jest wykorzystywana do reklamy behawioralnej.
Zależy to od systemu, zaakceptowanych zgód i usług producenta.
Czy był to kiedyś problem regulacyjny?
Tak.
Jednym z najważniejszych przykładów jest sprawa Vizio w Stanach Zjednoczonych.
W 2017 r. Federal Trade Commission poinformowała o ugodzie dotyczącej zbierania danych o oglądaniu z około 11 milionów telewizorów Vizio bez odpowiedniej wiedzy i zgody użytkowników.
Według FTC system potrafił zbierać informacje o materiale wyświetlanym z telewizji kablowej, transmisji naziemnej, streamingu, odtwarzaczy DVD oraz innych urządzeń.
Dane dotyczące oglądania mogły następnie zostać powiązane z informacjami demograficznymi i wykorzystane między innymi do kierowania reklam.
Sprawa jest stara, ale nadal dobrze pokazuje, dlaczego ustawienia związane z ACR i danymi o oglądaniu mają znaczenie.
A co z RODO?
W Unii Europejskiej urządzenie podłączone do Internetu nie znajduje się poza systemem ochrony danych tylko dlatego, że jest telewizorem.
Jeżeli informacje można powiązać z konkretną osobą lub gospodarstwem domowym, zastosowanie mogą mieć przepisy dotyczące danych osobowych.
Jeżeli podstawą przetwarzania jest zgoda, zgodnie z zasadami RODO musi ona być między innymi dobrowolna, konkretna, świadoma i jednoznaczna.
Europejska Rada Ochrony Danych wskazuje również, że art. 5 ust. 3 dyrektywy ePrivacy obejmuje szeroki zakres technologii pozwalających uzyskiwać dostęp do informacji znajdujących się w urządzeniu końcowym użytkownika — nie tylko klasyczne cookies.
Dlatego coraz ważniejsze staje się nie samo pytanie:
„Czy telewizor zbiera dane?”
ale:
jakie dane, w jakim celu, na jakiej podstawie i komu są przekazywane?
Jak ograniczyć śledzenie przez Smart TV?
Pierwszą rzeczą, którą warto zrobić, jest ponowne przejrzenie wszystkich ustawień prywatności telewizora.
Szukaj nazw takich jak:
Automatic Content Recognition, ACR, Viewing Information Services, Viewing Information Agreement, Viewing Data, Smart TV Experience, Enhanced Viewing, Interactive TV, Samba Interactive TV, Interest-Based Advertising lub Personalized Advertising.
Nazwy zależą od producenta i modelu.
Wyłącz funkcje związane z rozpoznawaniem oglądanych treści, jeżeli nie są Ci potrzebne.
Następnie sprawdź personalizację reklam i identyfikator reklamowy.
W Google TV można wejść w ustawienia prywatności i reklam oraz usunąć identyfikator reklamowy urządzenia.
W Fire TV dostępne są osobne ustawienia dotyczące danych użycia urządzenia, danych dotyczących aplikacji oraz reklam opartych na zainteresowaniach.
Jeżeli nie korzystasz ze sterowania głosowego, możesz również wyłączyć odpowiednią funkcję lub — jeżeli telewizor posiada taką możliwość — fizycznie wyłączyć mikrofon.
Smart TV trzeba też traktować jak komputer
Telewizor pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego, uruchamia aplikacje i komunikuje się z Internetem.
Dlatego powinien być aktualizowany.
Brytyjskie National Cyber Security Centre przypomina, że szybkie instalowanie aktualizacji jest jednym z podstawowych sposobów ochrony urządzeń podłączonych do Internetu, ponieważ aktualizacje usuwają wykryte podatności.
Jeżeli producent zakończył aktualizacje bardzo starego telewizora, warto rozważyć ograniczenie jego bezpośredniego dostępu do Internetu i wykorzystanie zewnętrznego, aktualizowanego urządzenia streamingowego.
Nie oznacza to pełnej anonimowości.
Zmienia się po prostu platforma, która obsługuje aplikacje i połączenie z usługami internetowymi.
Czy warto wydzielić Smart TV do osobnej sieci?
Jeżeli router umożliwia utworzenie oddzielnej sieci dla urządzeń IoT lub odpowiednio izolowanej sieci gościnnej, jest to sensowny dodatkowy mechanizm bezpieczeństwa.
Telewizor nie potrzebuje zazwyczaj dostępu do komputerów przechowujących dokumenty firmowe, serwera NAS czy innych wrażliwych urządzeń znajdujących się w domu.
Segmentacja nie zatrzyma zbierania danych przez producenta telewizora czy Netflixa.
Może jednak ograniczyć skutki potencjalnego przejęcia urządzenia oraz jego dostęp do pozostałej części domowej sieci.
Najbardziej radykalne rozwiązanie jest bardzo proste
Jeżeli naprawdę nie potrzebujesz funkcji Smart TV, telewizor może być po prostu ekranem.
Można odłączyć go od Internetu i podłączyć zewnętrzne urządzenie streamingowe, konsolę lub komputer.
Niezależne testy RTINGS z 2026 r. wskazują, że jest to jeden ze sposobów ograniczenia ilości informacji dostępnych bezpośrednio producentowi telewizora.
Nie oznacza to oczywiście końca śledzenia.
Apple TV, Google TV, Fire TV, Roku czy aplikacje streamingowe mają własne zasady prywatności i własne mechanizmy zbierania danych.
Zmienia się więc podmiot, któremu powierzamy informacje.
Czy telewizor naprawdę nas ogląda?
Nie w takim znaczeniu, że każdy Smart TV ma kamerę analizującą osobę siedzącą na kanapie.
Ale współczesny telewizor może wiedzieć znacznie więcej niż jego kineskopowy przodek.
Może wiedzieć, jakie aplikacje uruchamiasz.
Może znać historię korzystania z usług.
Może posiadać identyfikator reklamowy.
Może przetwarzać dane techniczne i adres IP.
A jeżeli włączysz ACR — może również rozpoznawać część treści pojawiającej się na ekranie, nawet jeżeli pochodzi ona z zewnętrznego urządzenia.
Dlatego pytanie:
„Co robi Twój telewizor, gdy oglądasz film?”
ma w 2026 roku nieco inną odpowiedź niż jeszcze kilka lat temu.
Wyświetla film.
Ale w zależności od modelu, konfiguracji i udzielonych zgód może jednocześnie generować informacje o sposobie, w jaki z niego korzystasz.
Nie trzeba się z tym bezwarunkowo godzić.
Warto po prostu wiedzieć, gdzie znajdują się odpowiednie przełączniki.
3.10.2026
Kiedyś telewizor był urządzeniem bardzo prostym: odbierał sygnał i wyświetlał obraz.
Dzisiaj Smart TV jest jednocześnie komputerem podłączonym do Internetu, platformą aplikacyjną, urządzeniem reklamowym i elementem domowego ekosystemu cyfrowego.
Może wiedzieć, jakie aplikacje uruchamiamy, jak długo z nich korzystamy, z jakim kontem jesteśmy zalogowani, a w niektórych przypadkach — również co aktualnie wyświetlane jest na ekranie.
I tutaj zaczyna się najciekawsza część historii.
Telewizor może rozpoznać, co właśnie oglądasz
Technologia nazywa się ACR — Automatic Content Recognition, czyli automatyczne rozpoznawanie treści.
Można ją w uproszczeniu porównać do Shazama działającego dla telewizji.
System pobiera próbkę lub tworzy cyfrowy „odcisk palca” obrazu albo dźwięku i porównuje go z bazą znanych materiałów.
Dzięki temu może ustalić, że na ekranie znajduje się konkretny:
film,
serial,
program telewizyjny,
mecz,
reklama,
gra,
kanał telewizyjny.
W zależności od rozwiązania ACR może działać nie tylko z aplikacjami zainstalowanymi bezpośrednio w telewizorze.
Badanie przeprowadzone przez naukowców z University College London i innych uczelni na telewizorach Samsung i LG wykazało, że mechanizm ACR może funkcjonować również wtedy, gdy telewizor jest wykorzystywany jako zwykły ekran dla treści dostarczanej przez HDMI. Oznacza to, że źródłem może być na przykład konsola, komputer lub zewnętrzny odtwarzacz.
Badacze potwierdzili również, że po wyłączeniu odpowiednich ustawień prywatności obserwowany ruch do serwerów ACR ustawał.
To istotne rozróżnienie: ACR nie musi wiedzieć, z której aplikacji pochodzi treść. Rozpoznaje to, co pojawia się na ekranie.
Po co producentowi informacja o tym, co oglądasz?
Informacja o sposobie korzystania z telewizora jest cenna.
Pozwala określić między innymi:
- jakiego rodzaju programy są popularne,
- jak długo użytkownicy oglądają określone treści,
- jakie reklamy zostały wyświetlone,
- jakie urządzenia i źródła treści są używane,
- jak wyglądają trendy oglądalności.
Współczesny rynek telewizorów jest więc powiązany z rynkiem reklamy cyfrowej.
Badanie opublikowane w 2025 r. w czasopiśmie „Convergence” opisuje, jak producenci Smart TV, m.in. Samsung, LG i Vizio, integrowali technologie ACR ze swoimi platformami reklamowymi i systemami pomiaru oglądalności.
Telewizor nie musi więc zarabiać wyłącznie w momencie, kiedy kupujemy go w sklepie.
Podłączony do Internetu ekran może stać się częścią większego ekosystemu reklamowego.
Jakie dane może zbierać Smart TV?
ACR jest tylko jednym z elementów.
System operacyjny telewizora może również przetwarzać informacje techniczne i dane dotyczące sposobu korzystania z urządzenia.
Google informuje przykładowo, że Google TV może przetwarzać między innymi:
aktywność związaną z oglądaniem,
informacje o używanych usługach streamingowych,
przybliżoną lokalizację,
identyfikatory urządzenia i użytkownika,
informacje o zainstalowanych aplikacjach,
interakcje z urządzeniem,
dane diagnostyczne i informacje o awariach.
Amazon informuje natomiast, że Fire TV może zbierać dane dotyczące korzystania z urządzenia, nawigacji po ekranie głównym, ustawień oraz uruchamiania i zamykania aplikacji.
To jeszcze nie wszystko.
Osobnym źródłem informacji są aplikacje.
Netflix może przykładowo przechowywać historię oglądania, informacje o interakcjach z materiałami, informacje o urządzeniach używanych do korzystania z konta, dane dotyczące płatności oraz preferencje profilu.
Mamy więc co najmniej trzy różne warstwy zbierania informacji:
system operacyjny telewizora,
mechanizmy takie jak ACR,
aplikacje i serwisy działające na telewizorze.
Nie należy ich ze sobą utożsamiać.
Czy telewizor robi zdjęcia ekranu?
To zależy od technologii.
ACR nie oznacza zazwyczaj przesyłania do producenta pełnego filmu oglądanego przez użytkownika.
Systemy tworzą charakterystyczne sygnatury lub fingerprinty obrazu bądź dźwięku i porównują je z bazą referencyjną.
Samsung wyjaśnia, że jego ACR generuje unikalne sygnatury umożliwiające określenie informacji dotyczących oglądania. Firma podkreśla jednocześnie, że nie nagrywa ani nie „ogląda” treści wyświetlanej na ekranie w takim znaczeniu, w jakim robiłby to człowiek.
Ważniejszy dla prywatności jest rezultat tego procesu: system może ustalić, co było oglądane i jak długo.
Czy ACR jest włączone automatycznie?
Nie można już powiedzieć, że ACR jest zawsze lub nawet standardowo aktywne na każdym nowym Smart TV.
Sposób działania zależy od producenta, modelu, kraju i zaakceptowanych podczas konfiguracji warunków.
Samsung w dokumentacji z 2026 r. informuje, że ACR działa po wyrażeniu zgody na usługę Viewing Information Services.
LG informuje natomiast, że jego funkcja ACR jest domyślnie wyłączona i wymaga zaakceptowania Viewing Information Agreement.
Roku również podaje, że ACR nie jest aktywowane fabrycznie i wymaga włączenia odpowiedniej funkcji.
Problem jest jednak inny.
Podczas pierwszego uruchamiania telewizora użytkownik często musi przejść przez wiele ekranów konfiguracji, umów, zgód i ustawień.
Łatwo zaakceptować funkcję bez dokładnego zrozumienia jej konsekwencji.
Dlatego warto wrócić do ustawień prywatności już po konfiguracji telewizora i sprawdzić je jeszcze raz.
Czy Smart TV nas podsłuchuje?
To osobny problem i nie należy łączyć go z ACR.
Telewizory wyposażone w sterowanie głosowe mogą posiadać mikrofon w telewizorze lub pilocie.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że wszystkie rozmowy w pokoju są nieustannie nagrywane i wysyłane producentowi.
Przykładowo LG podało w 2026 r., że w obsługiwanych modelach wykrywanie frazy aktywacyjnej odbywa się lokalnie na urządzeniu. Dopiero aktywowanie interakcji głosowej powoduje rozpoczęcie właściwego procesu rozpoznawania mowy.
W części modeli dostępny jest również fizyczny przełącznik pozwalający wyłączyć mikrofon wbudowany w telewizor.
W przypadku pilota mikrofon może być aktywowany dopiero po naciśnięciu odpowiedniego przycisku.
Wniosek jest więc prosty:
mikrofon, asystent głosowy i ACR to trzy różne rzeczy.
ACR służy do rozpoznawania treści.
Mikrofon może obsługiwać polecenia głosowe.
System reklamowy może wykorzystywać jeszcze inne identyfikatory i dane.
Łączenie ich w jeden mechanizm „telewizor wszystko nagrywa” jest nieprecyzyjne.
A co z reklamami?
Tutaj Smart TV coraz bardziej przypomina smartfon.
Google TV posiada własny identyfikator reklamowy urządzenia. Użytkownik może go zresetować albo usunąć. Usunięcie identyfikatora nie powoduje jednak zniknięcia reklam — ogranicza jeden ze sposobów ich personalizacji.
Samsung opisuje również możliwość łączenia, po uzyskaniu odpowiednich zgód, informacji o oglądaniu z identyfikatorami urządzeń oraz danymi dotyczącymi grup odbiorców pochodzącymi od podmiotów trzecich.
LG rozdziela zgodę na ACR od zgody na Interest-Based Cross Device Advertising, czyli reklamę opartą na zainteresowaniach i wykorzystującą powiązania pomiędzy urządzeniami.
To ważne.
Samo ACR nie musi oznaczać automatycznie, że każda informacja o oglądanym materiale jest wykorzystywana do reklamy behawioralnej.
Zależy to od systemu, zaakceptowanych zgód i usług producenta.
Czy był to kiedyś problem regulacyjny?
Tak.
Jednym z najważniejszych przykładów jest sprawa Vizio w Stanach Zjednoczonych.
W 2017 r. Federal Trade Commission poinformowała o ugodzie dotyczącej zbierania danych o oglądaniu z około 11 milionów telewizorów Vizio bez odpowiedniej wiedzy i zgody użytkowników.
Według FTC system potrafił zbierać informacje o materiale wyświetlanym z telewizji kablowej, transmisji naziemnej, streamingu, odtwarzaczy DVD oraz innych urządzeń.
Dane dotyczące oglądania mogły następnie zostać powiązane z informacjami demograficznymi i wykorzystane między innymi do kierowania reklam.
Sprawa jest stara, ale nadal dobrze pokazuje, dlaczego ustawienia związane z ACR i danymi o oglądaniu mają znaczenie.
A co z RODO?
W Unii Europejskiej urządzenie podłączone do Internetu nie znajduje się poza systemem ochrony danych tylko dlatego, że jest telewizorem.
Jeżeli informacje można powiązać z konkretną osobą lub gospodarstwem domowym, zastosowanie mogą mieć przepisy dotyczące danych osobowych.
Jeżeli podstawą przetwarzania jest zgoda, zgodnie z zasadami RODO musi ona być między innymi dobrowolna, konkretna, świadoma i jednoznaczna.
Europejska Rada Ochrony Danych wskazuje również, że art. 5 ust. 3 dyrektywy ePrivacy obejmuje szeroki zakres technologii pozwalających uzyskiwać dostęp do informacji znajdujących się w urządzeniu końcowym użytkownika — nie tylko klasyczne cookies.
Dlatego coraz ważniejsze staje się nie samo pytanie:
„Czy telewizor zbiera dane?”
ale:
jakie dane, w jakim celu, na jakiej podstawie i komu są przekazywane?
Jak ograniczyć śledzenie przez Smart TV?
Pierwszą rzeczą, którą warto zrobić, jest ponowne przejrzenie wszystkich ustawień prywatności telewizora.
Szukaj nazw takich jak:
Automatic Content Recognition, ACR, Viewing Information Services, Viewing Information Agreement, Viewing Data, Smart TV Experience, Enhanced Viewing, Interactive TV, Samba Interactive TV, Interest-Based Advertising lub Personalized Advertising.
Nazwy zależą od producenta i modelu.
Wyłącz funkcje związane z rozpoznawaniem oglądanych treści, jeżeli nie są Ci potrzebne.
Następnie sprawdź personalizację reklam i identyfikator reklamowy.
W Google TV można wejść w ustawienia prywatności i reklam oraz usunąć identyfikator reklamowy urządzenia.
W Fire TV dostępne są osobne ustawienia dotyczące danych użycia urządzenia, danych dotyczących aplikacji oraz reklam opartych na zainteresowaniach.
Jeżeli nie korzystasz ze sterowania głosowego, możesz również wyłączyć odpowiednią funkcję lub — jeżeli telewizor posiada taką możliwość — fizycznie wyłączyć mikrofon.
Smart TV trzeba też traktować jak komputer
Telewizor pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego, uruchamia aplikacje i komunikuje się z Internetem.
Dlatego powinien być aktualizowany.
Brytyjskie National Cyber Security Centre przypomina, że szybkie instalowanie aktualizacji jest jednym z podstawowych sposobów ochrony urządzeń podłączonych do Internetu, ponieważ aktualizacje usuwają wykryte podatności.
Jeżeli producent zakończył aktualizacje bardzo starego telewizora, warto rozważyć ograniczenie jego bezpośredniego dostępu do Internetu i wykorzystanie zewnętrznego, aktualizowanego urządzenia streamingowego.
Nie oznacza to pełnej anonimowości.
Zmienia się po prostu platforma, która obsługuje aplikacje i połączenie z usługami internetowymi.
Czy warto wydzielić Smart TV do osobnej sieci?
Jeżeli router umożliwia utworzenie oddzielnej sieci dla urządzeń IoT lub odpowiednio izolowanej sieci gościnnej, jest to sensowny dodatkowy mechanizm bezpieczeństwa.
Telewizor nie potrzebuje zazwyczaj dostępu do komputerów przechowujących dokumenty firmowe, serwera NAS czy innych wrażliwych urządzeń znajdujących się w domu.
Segmentacja nie zatrzyma zbierania danych przez producenta telewizora czy Netflixa.
Może jednak ograniczyć skutki potencjalnego przejęcia urządzenia oraz jego dostęp do pozostałej części domowej sieci.
Najbardziej radykalne rozwiązanie jest bardzo proste
Jeżeli naprawdę nie potrzebujesz funkcji Smart TV, telewizor może być po prostu ekranem.
Można odłączyć go od Internetu i podłączyć zewnętrzne urządzenie streamingowe, konsolę lub komputer.
Niezależne testy RTINGS z 2026 r. wskazują, że jest to jeden ze sposobów ograniczenia ilości informacji dostępnych bezpośrednio producentowi telewizora.
Nie oznacza to oczywiście końca śledzenia.
Apple TV, Google TV, Fire TV, Roku czy aplikacje streamingowe mają własne zasady prywatności i własne mechanizmy zbierania danych.
Zmienia się więc podmiot, któremu powierzamy informacje.
Czy telewizor naprawdę nas ogląda?
Nie w takim znaczeniu, że każdy Smart TV ma kamerę analizującą osobę siedzącą na kanapie.
Ale współczesny telewizor może wiedzieć znacznie więcej niż jego kineskopowy przodek.
Może wiedzieć, jakie aplikacje uruchamiasz.
Może znać historię korzystania z usług.
Może posiadać identyfikator reklamowy.
Może przetwarzać dane techniczne i adres IP.
A jeżeli włączysz ACR — może również rozpoznawać część treści pojawiającej się na ekranie, nawet jeżeli pochodzi ona z zewnętrznego urządzenia.
Dlatego pytanie:
„Co robi Twój telewizor, gdy oglądasz film?”
ma w 2026 roku nieco inną odpowiedź niż jeszcze kilka lat temu.
Wyświetla film.
Ale w zależności od modelu, konfiguracji i udzielonych zgód może jednocześnie generować informacje o sposobie, w jaki z niego korzystasz.
Nie trzeba się z tym bezwarunkowo godzić.
Warto po prostu wiedzieć, gdzie znajdują się odpowiednie przełączniki.
3.10.2026